Naprawdę proszę o KOMENTOWANIE !! Ludzie czy to jest takie trudne . Postawcie się na moim miejscu . Wyświetleń bloga jest sporo co mnie cieszy , ale jak mam pisać dalej nie wiedząc czy komuś się to podoba . Naprawdę proszę o komentowanie ;))
- Ola .
niedziela, 25 listopada 2012
sobota, 24 listopada 2012
Rozdział 3
3 dni później ...
Dziś ważny dzień dla Mileny . Idziemy dziś na sesję zdjęciową , którą wykona pod okiem słynnego fotografa gwiazd . Nie jest to pierwsza sesja jaką wykona ona w specjalnym studiu , ale i tak od rana nie daje mi spokoju mówiąc , że wszystko spieprzy , że jest beznadziejna , w co ma się ubrać itp . W sumie nie dziwię jej się . Od tego może zależeć jej kariera fotografa , o której zawsze marzyła . Siedzę już od ponad godziny na moim łóżku i oceniam jaki strój wybiera moja przyjaciółka . Jest to ciężkie , ponieważ mówię jej , że bardzo dobrze wygląda , ale ona i tak twierdzi inaczej . Nie chcę ona wyglądać jak to powiedziała przeciętnie . Usłyszałam otwierające się drzwi łazienki i ujrzałam Milenę , która ubrana była w jeansowe szorty ombre , bluzkę z jednorożcami , którą wsadzoną miała w szorty . Do tego miała czarną , skórzaną kurtkę i vansy w jaskrawym kolorze .
- I jak teraz ? - spytała mnie przyjaciółka
- Na pewno ?
- Tak ! I zabraniam iść ci się przebrać bo jest dobrze i się spóźnimy . - odpowiedziałam jej . Nie miałam naprawdę ochoty spędzić jeszcze dodatkowej godziny na siedzeniu tutaj . Natomiast ja ubrana dziś byłam w leginsy z motywem galaktyki , białą koszulkę i skórzaną kamizelkę , a swoje długie blond włosy miałam spięte .
- Dobra , skoro mówisz , że jest dobrze to zostanę tak . A ty jesteś już wyszykowana ? Wszystko masz ?
- Tak od godziny ! - powiedziałam dając jej do zrozumienia , że mam już dość jej przebierania się .
- Też cię kocham . - powiedziała uśmiechając się szeroko .
- Niech ci będzie , że ja ciebie też . A teraz chodź bo się spóźnimy . Powiedziałam po czym pociągnęłam ją za rękę by zeszła ze mną na dół . Gdy byłyśmy już na dole wręczyłam Milenie torbę z aparatem i jeszcze raz spytałam czy na pewno wszystko ma . Ona potwierdzająco kiwnęła głową . W końcu mogłyśmy wyjść .
Przed studiem fotograficznym ...
- Ja tam nie wejdę !! - zapierała się Milena bojąc się przekroczyć drzwi studia .
- Nie maż się tylko właź . - powiedziałam popychając w stronę drzwi . Gdy znalazłyśmy się już w środku podeszłyśmy do recepcji pytając się , gdzie mamy iść . Skierowano nas na drugie piętro do studia numer 5.
- Ja nie dam rady . - powiedziała cała zestresowana Milena .
- Ej dasz radę ja to wiem . - powiedziałam starając się dodać odwagi mojej przyjaciółce .
- No dobra wchodzimy . - powiedziała delikatnie otwierając drzwi . Naszym oczom ukazał się wysoki mężczyzna o blond włosach , który robił coś przy aparacie .
- Dzień dobry - powiedziałam gdyż mężczyzna nie usłyszał , że weszłyśmy .
- O dzień dobry dziewczyny . To pewnie któraś z was jest siostrzenicą mojej dobrej znajomej .
- Tak to ja . - odpowiedziała Milena . Po jej nerwowym bawieniu się palcami można było stwierdzić , że jest bardzo zestresowana .
- Jestem Stanley , a ty jesteś ?
- Milena , a to moja przyjaciółka Ola . - odpowiedziała moja przyjaciółka .
- Miło mi was poznać dziewczyny . Kluczowe pytanie , widzę że masz aparat ze sobą , więc wolisz robić zdjęcia swoim , czy mam ci dać mój ? - zapytał Mileny
- Jak na razie wolę swój - odpowiedziała nieśmiało Milena .
- Ej nie stresuj się będzie dobrze - powiedział Stanley uśmiechając się serdecznie
- Dobrze , więc ty zajmij się rozstawieniem swojego aparatu a ja pójdę po dziewczynę , której wykonasz sesję
-Ok - odpowiedziała moja przyjaciółka . Gdy tylko Stanley wyszedł Milena rzekła
- Boże ja nie dam rady !
- Uspokój się i bierz się do roboty . - powiedziałam wskazując na aparat . Milena zaczęła rozstawiać swój aparat . Gdy tylko co skończyła w pomieszczeniu pojawił się Stanley , a za nim weszła wysoka , szczupła brunetka .
- Cześć jestem Jeny - powiedziała uśmiechając się i przedstawiając się nam .
- Ja jestem Ola , a to Milena która będzie cię fotografować . - powiedziałam odwzajemniając uśmiech .
- Miło mi . - powiedziała Jeny .
- Dobra widzę , że się zapoznałyście , a teraz możemy zaczynać - powiedział Stanley , po czym spojrzał na mnie .
- A ty możesz sobie usiąść tam - powiedział wskazując na dużą kanapę stojącą pod ścianą
- Ok . - odpowiedziałam
- Chcesz może kawę ? - spytał się mnie Stanley
- Hmm w sumie to chętnie .
- Ok -powiedział .
- Ok to ja nie przeszkadzam i idę usiąść . - powiedziałam uśmiechając się . W tym samym czasie Stanley nacisnął jakiś przycisk i po chwili w pomieszczeniu znalazła się jakaś kobieta i rzekła
- W cym mogę pomóc .
- Zrób kawę dla tej młodej damy - powiedział wskazując na mnie . Kobieta przytaknęła i wyszła .
- Ale bajer . Też tak chcę . - powiedziałam śmiejąc się .
- Tak to całkiem fajne - powiedział Stanley śmiejąc się razem ze mną . Po chwili do studia weszła ta sama kobieta wręczając mi kawę .
- Dziękuję . - powiedziałam , po czym wzięłam łyka ciepłego napoju .
Godzinę później ...
Milenie szło naprawdę dobrze . Nareszcie się rozluźniła . Przyznam , że trochę mi się już nudzi , ale obiecałam jej , że będę ją wspierać . Gdy tak siedziałam usłyszałam , że drzwi od studia się otwierają . Moje oczy otworzyły się jeszcze bardziej gdy ujrzałam , kto przez nie wchodzi . Ujrzałam piątkę przystojnych chłopaków , którzy się z czegoś śmieli . Po chwili dotarło do mnie , że jest to zespół One Direction . Lubię ich lecz nie jestem ich fanką . Lecz gdy widzi się takie ciacha serce szybciej bije .
- Joł Stanley jesteśmy ! - Krzyknął jeden z nich . Stanley podszedł do nich i się przywitał .
- O cześć chłopaki . Sory , ale musicie trochę poczekać , aż ta młoda dama skończy - powiedział wskazując na Milenę , która gdy zobaczyła , że chłopaki na nią patrzą , uśmiechnęła się nieśmiało . Dobrze wiem , że miała słabość do blondyna z zespołu .
- Ok . - powiedzieli chórem
- Dobra to usiądźcie tam . - powiedział Stanley wskazując na kanapę na której siedziałam . Spojrzałam znacząco na Milenę , która zaczęła się do mnie uśmiechać . Gdy chłopaki zmierzali w moją stronę serce zabiło mi mocniej . Gdy doszli już do kanapy jeden z nich powiedział .
- Cześć jestem Louis , a to Zayn , Harry , Niall i Liam - powiedział brunet wskazując po kolei na chłopaków .
- Tak wiem . Jestem Ola . - powiedziałam uśmiechając się .
- Ciekawe imię , nie jesteś stąd ? - zapytał się mnie Zayn .
- Tak jestem z Polski - odpowiedziałam . Zayn uśmiechnął się po czym chłopaki usiedli na kanapie .
- Ta brunetka z aparatem jest niezła - powiedział Harry do Louisa . Zaśmiałam się po czym powiedziałam
- Tak i jest moją przyjaciółką . - powiedziałam . Chłopaki zaczęli śmiać się z chłopaka , mówiąc "wpadka" . Harry zaśmiał się i powiedział
- Więc możesz mnie z nią zapoznać . - powiedział uśmiechając się .
- Hmm no nie wiem , nie wiem - powiedziałam , drocząc się z nim . Chłopaki zaczęli się śmiać .
- Przyjechałyście tu na wakacje ? - zapytał Zayn .
- Nie raczej na dłużej . - powiedziałam uśmiechając się jak najładniej tylko umiałam . Muszę przyznać , że mulat bardzo mi się podoba .
- O to fajnie - powiedział Zayn , odwzajemniając uśmiech . Gdy tak rozmawialiśmy Stanley krzyknął do nas - Ej młodzieży , chodźcie tu . - gdy to usłyszeliśmy wstaliśmy z kanapy i ruszyliśmy w stronę mężczyzny i mojej przyjaciółki . Gdy już doszliśmy do nich Stanley rzekł
- To co chcecie zobaczyć zdjęcia ?
- Jasne - odpowiedziałam mu po czym podeszłam do komputera na którym widniały zrobione zdjęcia przez moją przyjaciółkę .
- Są świetne - powiedział Niall . Milena uśmiechnęła się nieśmiało .
- Tak to prawda , dziewczyna ma talent . - powiedział Stanley . Podeszłam do ucieszonej Mileny i przytuliłam ją mówiąc
- Mówiłam , że wszystko będzie dobrze . - powiedziałam po czym wypuściłam ją z uścisku .
- Tak mówiłaś . - powiedziała uśmiechając się .
- Tak wiec zapraszam na jutro tutaj do studia i zrobisz sesję razem ze mną dla chłopaków . - powiedział Stanley .
- Nie mam nic przeciwko . - powiedział Harry . Zaczęłam się śmiać .
- Ty oczywiście też możesz przyjść - powiedział do mnie Stanley .
- No właśnie , posprzątasz tu trochę , przydasz się na coś . - powiedział Louis śmiejąc się . Spojrzałam na niego wzrokiem zabójcy i powiedziałam
- W takim razie ty mi pomożesz . - po czym wszyscy zaczęli się śmiać .
- No dobra to my będziemy się zbierać , nie będziemy przeszkadzać . - powiedziała Milena .
- Tak masz rację . - odpowiedziałam jej
- Miło było was poznać powiedziałam zwracając się do chłopaków i Stanleya .
- Nam was również - rzekł Liam . Gdy pożegnałyśmy się już ze wszystkimi zaczęłyśmy kierować się w stronę drzwi . Gdy mijałam Zayn'a on powiedział do mnie
- Do zobaczenia jutro . - po czym uśmiechnął się uroczo . Odwzajemniłam uśmiech i wyszłam wraz z Mileną ze studia . Gdy wyszłyśmy już ze studia na zewnątrz Milena zaczęła krzyczeć
- Aaa !! Najlepszy dzień w moim życiu nie dość , że sesja poszła świetnie to jeszcze poznałam Niall'a ! - zaczęłam się z niej głośno śmiać gdyż zwróciła tym uwagę przechodniów .
- Tak Milena ja wiem , musisz się wykrzyczeć , ale nie rób tego na ulicy . - zwróciłam się do mojej przyjaciółki , po czym zaczęłyśmy się głośno śmiać .
- A tak w ogóle to o czym rozmawiałaś z chłopakami ? - zapytała Milena
- A o niczym , pytali na ile zostajemy , skąd jestem itp . - powiedziałam uśmiechając się sama do siebie wspominając słowa Harry'ego . Postanowiłam nie mówić na razie o tym Milenie , gdyż znowu może wybuchnąć krzykiem .
W domu ...
Gdy byłyśmy już w domu postanowiłyśmy obejrzeć jakiś film . Zrobiłyśmy popcorn i usiadłyśmy w naszym salonie . Resztę popołudnia postanowiłyśmy spędzić w domu na gadaniu o wizycie w studio i nic nie robieniu , lecz ja nie mogłam się na niczym skupić , ponieważ ciągle myślałam o Zayn' ie . Ciągle miałam jego słodki uśmiech przed oczami . Co się ze mną dzieje .
Więc mamy rozdział 3 ! ;)) W końcu zaczyna się coś dziać . Dziewczyny poznały już chłopaków i zobaczymy jak potoczą się ich losy . Mam jeszcze prośbę do was . Cieszy mnie to , że dość sporo osób , jak na początek bloga tu wchodzi , ale proszę o komentowanie , ponieważ nie wiem czy się komuś podoba Naprawdę piszcie co myślicie . Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do czytania !! ;))
- Ola
środa, 21 listopada 2012
Rozdział 2
Lotnisko ...
Odprawa poszła szybko . Gdy było już po wszystkim nadszedł czas pożegnania z mamą .
- Tak bardzo będę z tobą tęsknić . - powiedziała ze smutkiem w głosie
-ja za tobą też mamo
-Bawicie się dobrze dziewczyny a ty - powiedziała wskazując palcem na moją przyjaciółkę
- Masz się nią opiekować i pilnować by nie robiła głupot - powiedziała śmiejąc
-Obiecuję , że będę jej pilnować - powiedziała rozbawiona Ola .
Gdy skończyłyśmy się żegnać usłyszałyśmy komunikat by udać się na pokład samolotu .Jeszcze raz przytuliłam mamę i ruszyłam wraz z Olą w stronę samolotu . Gdy zajęłyśmy już nasze miejsca samolot ruszył.
-Jak myślisz jak teraz będzie wyglądało nasze życie ? - zapytała podekscytowana blondynka .
-Myślę , że będzie zajebiście - odpowiedziałam jej śmiejąc . Była dopiero godzina 10 rano , a ja zaczęłam być senna . Niestety wstawanie rano nie było moją mocną stroną . Spojrzałam na Olę , która w uszach miała słuchawki od swojego i-phona i wyglądała przez okienko samolotu . Postanowiłam iść w jej ślady i wyjęłam słuchawki z mojej torebki . Nie zdążyłam wysłuchać nawet pierwszej piosenki , gdyż w połowie zasnęłam .
Lotnisko w Londynie ...
Poczułam że ktoś szturcha mnie w ramię . Gdy niechętnie otworzyłam uśmiechniętą od ucha do ucha Olę .
-Jesteśmy na miejscu - powiedziała
-Nareszcie - odpowiedziałam jej z entuzjazmem .
Gdy wysiadłyśmy z samolotu poszłyśmy odebrać nasze walizki . Potem ruszyłyśmy znaleźć taksówkę .
- O patrz tam jest jedna - powiedziała do mnie moja przyjaciółka .
- Ok zaraz do niej pójdziemy tylko wyjmę z torebki kartkę z adresem domu . - powiedziałam przeszukując dokładnie wszystkie przegródki . -O nie - powiedziałam udając przerażenie
-Nie mów , że zapomniałaś - powiedziała z przerażeniem w oczach Ola . Pokiwałam potwierdzająco głową , po czym wybuchłam śmiechem widząc jej wraz twarzy .
-Żartowałam - ledwo wydusiłam przez śmiech .
-Nienawidzę cię ! - powiedziała wybuchając śmiechem . Gdy się już uspokoiłyśmy wyjęłam kartkę z adresem domu cioci . Tak to dzięki niej możemy tu być . Ciocia postanowiła opuścić Londyn i wrócić do Polski . Zaproponowała nam zamieszanie w jej domu który znajdował się w centrum Londynu . Oczywiście naszą reakcją były wrzaski i błaganie rodziców by nas puścili . Po długich namowach zgodzili się i zafundowali nam bilety lotnicze . Długo oszczędzałyśmy , gdyż miałyśmy przyjechać tu same . Na szczęście ciocia nam to ułatwiła . Mamy dopiero początek wakacji i musimy szybko znaleźć pracę , gdyż oszczędności nie wystarczą na utrzymanie domu w nieskończoność .
Gdy znalazłyśmy się koło taksówki zładowałyśmy nasze walizki . Gdy skończyłyśmy podałam kartkę z adresem dla kierowcy mówiąc
-Pod ten adres prosimy .
-Nie ma sprawy - odpowiedział mężczyzna miło uśmiechając się .
-Nie mogę uwierzyć , że nasze marzenie się spełniają - powiedziała Ola gdy jechałyśmy taksówką .
-Ja też . To takie nierealne - odpowiedziałam .
Po niecałych 10 minutach dotarłyśmy na miejsce . Gdy wysiadłyśmy naszym oczom ukazał się bardzo duży dom .
-Twoja ciocia nie mówiła , że zostawiła nam taką chatę - powiedziała Ola z podekscytowaniem w głosie .
-Przyznaję robi wrażenie . Ruszyłyśmy w kierunku drzwi , a ja wyjęłam klucze , które przekazała nam ciocia z kieszeni moich spodni . Gdy go otworzyłyśmy oniemiałyśmy z wrażenia . Był taki duży i pięknie urządzony . Nasz wzrok przykuła mała biała karteczka , która leżała na komodzie . Sięgnęłam po nią i zaczęłam głośno czytać .
Cześć dziewczyny . Mam nadzieję , że podoba wam się mieszanie .
Przygotowałam dla was sypialnie . Milena mam dla ciebie niespodziankę .
Za trzy dni masz spotkanie ze słynnym fotografem gwiazd , który jest
moim dobrym znajomym . Wykonasz sesję dla pewnej dziewczyny , a on
ją oceni . Wiem , że dasz radę , Jesteś w tym naprawdę dobra .
Mam nadzieję że niespodzianka się podoba .
Miłej zabawy . Nie puśćcie domu z dymem ;)
Ciocia
Czytałam z niedowierzaniem . Gdy w końcu dotarło do mnie co przeczytałam zaczęłam się wydzierać
-Kocham cię ciociu !!! - zaczęłyśmy się śmiać .
Pierwsze co zrobiłyśmy w nowym domu to pobiegłyśmy do naszej sypialni .
Było to spore pomieszczenie w odcieniach brązu i beżu . Pod ścianą znajdowały się dwa łóżka . Na przeciwko ich stała duża drewniana szafa . Pomiędzy łóżkami znajdowała się mała szafeczka z nocną lampką . Ciocia przystroiła to pomieszczenie kwiatami .
-Jest cudowna - powiedziała Ola
-Tak to prawda .
Była godzina 14 . Postanowiłyśmy iść zwiedzać miasto . Wzięłam swoją lustrzankę i wyszłyśmy z domu . Londyn to takie piękne miasto .
Zwiedziłyśmy ile się tylko dało . Zajęło nam to 4 godziny . W drodze do domu wstąpiłyśmy do tesco na zakupy . Gdy kupiłyśmy wszystkie potrzebne rzeczy . Ruszyłyśmy dalej . Szłyśmy w ciszy podziwiając miasto . Gdy dotarłyśmy na miejsce poszłyśmy postawić zakupy do kuchni .
-To co dziś jemy ? - spytała Ola
-Hmm może zrobimy zapiekanki ?
-Ok
Gdy zrobiłyśmy już wyznaczony posiłek poszłyśmy do salonu . Usiadłyśmy na dużej kanapie i zaczęłyśmy jeść . Rozmawiałyśmy o głupotach i śmiałyśmy się .Gdy skończyłyśmy posiłek postanowiłyśmy iść się umyć i iść spać , gdyż byłyśmy bardzo zmęczone .
Gdy byłyśmy już wyszykowane do spania Ola zapytała
-To jakie plany na jutro ?
-Nie wiem . Jeszcze coś się wymyśli - powiedziałam się uśmiechając się do niej
-Tak się cieszę , że jesteś tu ze mną - powiedziała
-Ja też się cieszę . Dobra chodźmy spać . Jestem bardzo zmęczona . Dobranoc .
-Dobranoc Milena .
No to mamy drugi rozdział ;)) Proszę komentujcie bo nie wiem czy jest sens pisać ;) w następny pojawi się w weekend a kiedy dokładnie to nie wiem . Jeszcze raz zapraszam do komentowania !!
- Ola ...
poniedziałek, 19 listopada 2012
Rozdział 1
Z perspektywy Oli ...
Dzień jak co dzień . Obudziłam się po raz ostatni w mojej sypialni . Dlaczego ostatni ? Razem z moją przyjaciółką Mileną wyjeżdżamy do Londynu . Nareszcie . W tym domu nie da się normalnie funkcjonować . Upierdliwy brat i ciągłe pretensje o byle gówno Wiem , że mama ,mnie kocha , ale czasami przesadza . Mieszkam tylko z nią i ze starszym bratem Maćkiem . Rodzice wzięli rozwód jak miałam 8 lat . Tata na początku utrzymywał ze mną kontakt ale potem po prostu mnie olał . Nie ukrywam , że było to bolesne , ale teraz staram się o tym nie myśleć .
Po !5 minutach zwlekłam się z mojego łóżka i poszłam pod prysznic . Gdy już się umyłam zaczęłam ogarniać moje niesforne , długie , blond włosy . Dziś postanowiłam założyć zwykłe niebieskie rurki , biały T-shirt i czerwoną bejsbolówkę . Gdy byłam już gotowa postanowiłam zadzwonić do Mileny.
-Cześć kochane .
-Cześć bejbe . - odpowiedziała kalecząc przy tym język angielski wymawiając to z okropnym akcentem . Zaśmiałam się .
-Przyjedź do mnie jak już się spakujesz .
-Ok. Właściwie to już prawie skończyłam więc będę za godzinkę .
-Dobra , czekam . Pa
Po wypowiedzianym zdaniu rozłączyłam się . Osobiście byłam już spakowana gdyż zrobiłam to już wczoraj . Boże nie mogę w to uwierzyć , w końcu jadę do Londynu i to na dodatek z moją przyjaciółką . Będzie zajebiście . Na szczęście ja i Milena nie miałam kłopotów z płynnym posługiwaniu się językiem angielskim . Mówię płynnie , a mój akcent nie jest najgorszy . Postanowiłam zejść na dół . Gdy schodziłam po drewnianych schodach powoli moim oczom ukazywała się kuchnia . Gdy już zbliżałam się do niej zauważyłam moją mamę przy kuchence . Jest ona osobą dość niską mniej więcej mojego wzrostu . Ma krótkie blond włosy i zielone oczy. Gdy mnie zobaczyła szeroko się uśmiechnęła i powiedziała
-Dzień dobry kochanie . Siadaj właśnie robię śniadanie .
-Cześć . To co dziś jemy Małgorzato ? - zapytałam mojej rodzicielki śmiejąc się przy tym . Moja mama nie lubi gdy zwracam się do niej po imieniu , ale ja lubię się z nią podroczyć .Dziś natomiast jej to nie przeszkadzało gdyż uśmiechnęła się do mnie i odpowiedziała mi
-Jajka sadzone . - tak bardzo będzie mi brakować jej kuchni . Uwielbiam wszystko co ugotuje .Gdy mama postawiła przede mną talerz moje oczy otworzyły się szerzej
-Mamo ja nie będę tam głodować . - powiedziałam gdyż na moim talerzu nie znajdowały się 2 jajka jak miałam w zwyczaju jadać lecz 4 .
-Oj nie narzekaj . Chcę widzieć pusty talerz . Nie puszczę cię w świat z pustym żołądkiem . - tak to cała mama . Tak bardzo będę za nią tęsknić . Gdy wcisnęłam w siebie połowę posiłku usłyszałam dzwonek do drzwi . Moim oczom ukazała się niewysoka brunetka o alabastrowej cerze . Milena miała dziś na sobie luźny sweter z ćwiekami , czarne rurki i glany . Lubię jej styl . Nigdy nie wiesz co założy .raz glany , raz szpilki . Taka jest Milena . Gdy mnie zobaczyła zaczęła się szczerzyć i gdy dusiła w sobie podekscytowanie wpuściłam ją do domu i powiedziałam
-No dalej , wiem że musisz . -Ona zaczęła wrzeszczeć
-Jedziemy do Londynu ! Czujesz to ! - nie mogłam się powstrzymać i wybuchłam nieopanowanym śmiechem . - No zbieraj się kochana za godzinę mamy samolot - powiedziała cały czas się uśmiechając . Poszłam po walizki , ale gdy na nie spojrzałam stwierdziłam że potrzebuję pomocy . Przecież sama ich nie zniosę . Nie należę do osób postawnych . Zawołałam więc brata żeby mi pomógł . Gdy już wszystko było zapakowane do samochodu nadszedł czas pożegnania . Tak bardzo tego nie lubię . Spojrzałam na mamę która miała łzy w oczach .
-Moja mała córeczka wjeżdża . - powiedziała .
-Oj mamo nie martw się jestem już duża i dam radę Poza tym nie jadę sama mam Milenę .
-Ja wiem , że sobie poradzisz córciu . Po prostu będę strasznie tęsknić . - przytuliłam ją jak najmocniej tylko umiałam .
-Kocham cię . - powiedziała
-Ja ciebie też mamo .
Gdy oderwałyśmy się od siebie przeniosłam swój wzrok na Maćka .
-Trzymaj się leszczu . - powiedział przytulając mnie .
-Nara wieśniaku . - powiedziałam śmiejąc się. Milena również pożegnała się z moją rodziną i poszłyśmy do samochodu gdzie czekała na nas jej mama .
- I jak , pożegnałyście się ?
-Tak . - powiedziałam ostatni raz spoglądając na mój dom . Na ganku stała mama i machała mi . Odmachałam jej i posłałam jej buziaka .
Ruszyłyśmy w stronę lotniska . Razem z Mileną włożyłyśmy słuchawki do uszu i oddałyśmy się muzyce . Na lotnisko jedzie się około 30 minut . Gdy tak jechałyśmy zaczęłam rozmyślać jak teraz będzie wglądało moje życie ...
No to mamy pierwszy rozdział . Mam nadzieję że się spodoba ;)) Jeszcze się za bardzo nic nie dzieję , ale spokojnie akcja się rozkręci ;) Piszcie co uważacie . Czy podoba się czy nie . ;)) - Ola
Dzień jak co dzień . Obudziłam się po raz ostatni w mojej sypialni . Dlaczego ostatni ? Razem z moją przyjaciółką Mileną wyjeżdżamy do Londynu . Nareszcie . W tym domu nie da się normalnie funkcjonować . Upierdliwy brat i ciągłe pretensje o byle gówno Wiem , że mama ,mnie kocha , ale czasami przesadza . Mieszkam tylko z nią i ze starszym bratem Maćkiem . Rodzice wzięli rozwód jak miałam 8 lat . Tata na początku utrzymywał ze mną kontakt ale potem po prostu mnie olał . Nie ukrywam , że było to bolesne , ale teraz staram się o tym nie myśleć .
Po !5 minutach zwlekłam się z mojego łóżka i poszłam pod prysznic . Gdy już się umyłam zaczęłam ogarniać moje niesforne , długie , blond włosy . Dziś postanowiłam założyć zwykłe niebieskie rurki , biały T-shirt i czerwoną bejsbolówkę . Gdy byłam już gotowa postanowiłam zadzwonić do Mileny.
-Cześć kochane .
-Cześć bejbe . - odpowiedziała kalecząc przy tym język angielski wymawiając to z okropnym akcentem . Zaśmiałam się .
-Przyjedź do mnie jak już się spakujesz .
-Ok. Właściwie to już prawie skończyłam więc będę za godzinkę .
-Dobra , czekam . Pa
Po wypowiedzianym zdaniu rozłączyłam się . Osobiście byłam już spakowana gdyż zrobiłam to już wczoraj . Boże nie mogę w to uwierzyć , w końcu jadę do Londynu i to na dodatek z moją przyjaciółką . Będzie zajebiście . Na szczęście ja i Milena nie miałam kłopotów z płynnym posługiwaniu się językiem angielskim . Mówię płynnie , a mój akcent nie jest najgorszy . Postanowiłam zejść na dół . Gdy schodziłam po drewnianych schodach powoli moim oczom ukazywała się kuchnia . Gdy już zbliżałam się do niej zauważyłam moją mamę przy kuchence . Jest ona osobą dość niską mniej więcej mojego wzrostu . Ma krótkie blond włosy i zielone oczy. Gdy mnie zobaczyła szeroko się uśmiechnęła i powiedziała
-Dzień dobry kochanie . Siadaj właśnie robię śniadanie .
-Cześć . To co dziś jemy Małgorzato ? - zapytałam mojej rodzicielki śmiejąc się przy tym . Moja mama nie lubi gdy zwracam się do niej po imieniu , ale ja lubię się z nią podroczyć .Dziś natomiast jej to nie przeszkadzało gdyż uśmiechnęła się do mnie i odpowiedziała mi
-Jajka sadzone . - tak bardzo będzie mi brakować jej kuchni . Uwielbiam wszystko co ugotuje .Gdy mama postawiła przede mną talerz moje oczy otworzyły się szerzej
-Mamo ja nie będę tam głodować . - powiedziałam gdyż na moim talerzu nie znajdowały się 2 jajka jak miałam w zwyczaju jadać lecz 4 .
-Oj nie narzekaj . Chcę widzieć pusty talerz . Nie puszczę cię w świat z pustym żołądkiem . - tak to cała mama . Tak bardzo będę za nią tęsknić . Gdy wcisnęłam w siebie połowę posiłku usłyszałam dzwonek do drzwi . Moim oczom ukazała się niewysoka brunetka o alabastrowej cerze . Milena miała dziś na sobie luźny sweter z ćwiekami , czarne rurki i glany . Lubię jej styl . Nigdy nie wiesz co założy .raz glany , raz szpilki . Taka jest Milena . Gdy mnie zobaczyła zaczęła się szczerzyć i gdy dusiła w sobie podekscytowanie wpuściłam ją do domu i powiedziałam
-No dalej , wiem że musisz . -Ona zaczęła wrzeszczeć
-Jedziemy do Londynu ! Czujesz to ! - nie mogłam się powstrzymać i wybuchłam nieopanowanym śmiechem . - No zbieraj się kochana za godzinę mamy samolot - powiedziała cały czas się uśmiechając . Poszłam po walizki , ale gdy na nie spojrzałam stwierdziłam że potrzebuję pomocy . Przecież sama ich nie zniosę . Nie należę do osób postawnych . Zawołałam więc brata żeby mi pomógł . Gdy już wszystko było zapakowane do samochodu nadszedł czas pożegnania . Tak bardzo tego nie lubię . Spojrzałam na mamę która miała łzy w oczach .
-Moja mała córeczka wjeżdża . - powiedziała .
-Oj mamo nie martw się jestem już duża i dam radę Poza tym nie jadę sama mam Milenę .
-Ja wiem , że sobie poradzisz córciu . Po prostu będę strasznie tęsknić . - przytuliłam ją jak najmocniej tylko umiałam .
-Kocham cię . - powiedziała
-Ja ciebie też mamo .
Gdy oderwałyśmy się od siebie przeniosłam swój wzrok na Maćka .
-Trzymaj się leszczu . - powiedział przytulając mnie .
-Nara wieśniaku . - powiedziałam śmiejąc się. Milena również pożegnała się z moją rodziną i poszłyśmy do samochodu gdzie czekała na nas jej mama .
- I jak , pożegnałyście się ?
-Tak . - powiedziałam ostatni raz spoglądając na mój dom . Na ganku stała mama i machała mi . Odmachałam jej i posłałam jej buziaka .
Ruszyłyśmy w stronę lotniska . Razem z Mileną włożyłyśmy słuchawki do uszu i oddałyśmy się muzyce . Na lotnisko jedzie się około 30 minut . Gdy tak jechałyśmy zaczęłam rozmyślać jak teraz będzie wglądało moje życie ...
No to mamy pierwszy rozdział . Mam nadzieję że się spodoba ;)) Jeszcze się za bardzo nic nie dzieję , ale spokojnie akcja się rozkręci ;) Piszcie co uważacie . Czy podoba się czy nie . ;)) - Ola
Prolog ...
Dwie zwykłe dziewczyny . Najlepsze przyjaciółki , które prowadzą zwykłe życie . Ale do czasu . Nagle wszystko się zmienia , a to wszystko przez 5 chłopaków z zespołu o nazwie One Direction . Co będzie dalej ? Zobaczymy co los przyniesie ...
No to mamy krótki wstęp . Niedługo pojawi się 1 rozdział ;))
No to mamy krótki wstęp . Niedługo pojawi się 1 rozdział ;))
Bohaterowie
![]() |
Wiek; 18 lat
Wzrost ; !65 cm
Milena to niewysoka szczupła brunetka o szaro-zielonych oczach . Jest bardzo wesołą osobą ale też bardzo uczuciową . Jej najlepszą przyjaciółką jest Ola . Milena jak również Ola ma marzenie wyjechać do Londynu . Dzięki temu że jej ciotka postanawia wrócić z Londynu do Polski dziewczyny mogą przejąć dom w którym ona mieszkała . Jej pasją jest fotografia . Uwielbia to robić . Jest w tym naprawdę dobra .
Nial Horan (19 lat)
Zayn Malik (19 lat)
Liam Payne (19 lat )
Harry Styles (18 lat)
Louis Tomlinson (21 lat)
.
Powitanie
Tak więc witam wszystkich nazywam się Ola i postanowiłam założyć bloga z moim opowiadaniem . Napisałam je już dość dawno ale nie wiem co mnie naszło by je publikować . Mam nadzieję że się spodoba . No to tyle zapraszam do czytania . Pozdro ;3
Subskrybuj:
Posty (Atom)

